Śladami historii i opowieści – wyjazd Klubowiczów DKK do Stradowa i Kazimierzy Wielkiej
Książki pozwalają nam podróżować w czasie, odkrywać historie dawnych pokoleń oraz poznawać miejsca, które kryją niezwykłe opowieści. Tym razem członkowie Dyskusyjnych Klubów Książki działających przy Bibliotece w Opatowcu oraz przy Klubie Seniora w Kocinie zamienili lekturę na bezpośrednie spotkanie z historią podczas wyjątkowej wycieczki do Stradowa, Kazimierzy Wielkiej i Czyżowic.
Wyjazd odbył się w ramach obchodów Tygodnia Bibliotek i był jednym z wielu działań przygotowanych przez bibliotekę dla swoich czytelników. W podróż wyruszyli członkowie DKK z Opatowca wraz z moderatorkami – Beatą Adamczyk i Beatą Madej oraz członkowie DKK działającego przy Klubie Seniora w Kocinie z moderatorką Bożeną Kopeć.
Tym razem odwiedziliśmy miejsca znajdujące się na terenie powiatu kazimierskiego – bliskie, a jednocześnie nie zawsze dobrze znane. Wyjazd pokazał, że nie trzeba jechać daleko, aby odkrywać ciekawe zakątki, poznawać historię i odnajdywać ślady przeszłości.
Pierwszym punktem wycieczki było Grodzisko w Stradowie – jedno z najcenniejszych stanowisk archeologicznych w Polsce. Ponad 1200 lat temu znajdowała się tu osada obronna Wiślan. O historii tego miejsca opowiadała nam Pani Joanna Kot, Dyrektor Biblioteki w Czarnocinie, której serdecznie dziękujemy za interesujące oprowadzenie i przybliżenie dziejów grodu.
Następnie udaliśmy się do Kazimierzy Wielkiej, gdzie zwiedziliśmy zabytkową basztę z ciekawą wystawą etnograficzną prezentującą życie dawnych mieszkańców regionu. Odwiedziliśmy również tężnię solankową, która była doskonałym miejscem na chwilę odpoczynku.
W drodze powrotnej zatrzymaliśmy się w Czyżowicach przy kaplicy Matki Bożej i znajdującym się obok źródełku, które według miejscowej tradycji słynie z uzdrawiającej mocy. To miejsce pełne spokoju i lokalnych opowieści przekazywanych z pokolenia na pokolenie.
Wyjazd był nie tylko okazją do poznania ciekawych miejsc i historii naszego regionu, ale także do integracji i wspólnego spędzenia czasu. Po raz kolejny przekonaliśmy się, że biblioteka to nie tylko książki, ale również ludzie, spotkania i inspiracje do odkrywania świata – także tego najbliższego. A lokalna historia, podobnie jak dobra książka, potrafi zaskakiwać i zachęcać do kolejnych poszukiwań.
Beata Adamczyk

